 |
K.S. Plomien Polomia Forum stworzone na potrzeby kibicow Klubu Sportowego Plomien Polomia
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Maxey
Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 16:05, 22 Kwi 2008 Temat postu: Gwiazda Skrzyszów - Płomień Połomia 3:4 (23.04.2008) |
|
|
Gwiazda Skrzyszów - Płomień Połomia 3:4 (1:1)
Kusztal 26 - 0:1.
Szymiczek 31, głową - 1:1.
W. Oślizło 53 - 2:1.
Kusztal 69, po wolnym - 2:2.
Wroński 73 - 2:3.
Oślizlok 79 - 2:4.
W. Oślizło 90+1, głową - 3:4.
Tyman
Michałek
Staszczyk
Kubów
Cichy
Wroński
Brachman
Galikowski (61 Ł. Herok)
Mazur
Kusztal
Oślizlok
ZWYCIĘSTWO !
Opis w czasie bliżej nieokreślonym pojawi się.
EDIT: No więc relację czas zacząć.
Początkowe minuty spotkania mijały na dość bezproduktywnych próbach szybkich akcji z klepki obydwu drużyn. Optymizm w serca przyjezdnych wlał nie kto inny, jak Kusztal. Akcja prawą stroną boiska, dośrodkowanie Wrońskiego i bramkarz gości pokonany z kilku metrów - 0:1. Obawy budziła obecność w bramce Płomienia rezerwowego Tymana. No i niestety po kilku minutach od wyjścia na prowadzenie był już remis. Zamieszanie w prawym narożniku, piłka trafiła spokojnym lobem w okolicę "piątki", gdzie stał zawodnik Gwiazdy. Tyman najpierw ruszył do tego podania, ale w połowie drogi zatrzymał się. Gracz gospodarzy uderzeniem głową przelobował naszego bramkarza. Ewidentny błąd, moim zdaniem. Od tej pory gra Płomienia zaczęła wyglądać dużo gorzej, jakby zeszło z nich powietrze. Na szczęście Gwiazda zbytnio nie szarżowała, czego efektem było dowiezienie tego remisu do przerwy. Druga część spotkania znów wyrównana, a bramkę pierwsi strzelili gospodarze. Wejście lewym skrzydłem, wyłożenie piłki na 5 metr i strzał obok bezradnego Tymana. Płomień jednak nie poddał się, przeciwnie - grał teraz lepiej, a co ważne, skuteczniej. Kwadrans po golu zaczęło się zabójcze 10 minut przyjezdnych. 69 minuta. Mazur próbuje coś zdziałać na lewym skrzydle, jest faulowany. Do piłki podchodzi Brachman. Uderza prosto na bramkę i jest gol. Wydawało się, że padł bezpośrednio, ale po chwili zawodnicy wyprowadzili mnie z tego błędu - tor lotu futbolówki zmienił Kusztal. 73 minuta, znowu skrzydłem ruszył Mazur, zagrał w pole karne do Oślizloka. Ten odwrócony tyłem do bramki i z obrońcą na plecach wyłożył piłkę Wrońskiemu. Oddany bez zawahania techniczny strzał znalazł drogę do siatki. 79 minuta i doskonała kontra gości. Na lewej stronie Kusztal dostał piłkę od któregoś z obrońców, minął przeciwnika i wyłożył ją Oślizlokowi tak, że ten wyszedł sam na sam z bramkarzem. Minął go zwodem i skierował piłkę do pustej bramki. 3 gole w 10 minut, coś niebywałego. Kolejna kontra mogła poważnie zagrozić Gwieździe, ale liniowy dopatrzył się wątpliwego spalonego Mazura. Szybkie tempo odbiło się na końcówce spotkania - ładnie z akcją wychodzili Oślizlok i Kusztal. Pierwszego wyprzedził obrońca gospodarzy, wobec czego drugi biegnąc wolniej niż zazwyczaj, zdecydował się uderzyć z narożnika pola karnego. Za lekko, za łatwo dla bramkarza. Gwiazda próbowała, ale średnio to wychodziło. Co nie znaczy, że Tyman odpoczywał. Przeciwnie, dość często był przy piłce, częściej wybijając niż łapiąc. Nerwowo. W doliczonym czasie kopia sytuacji z pierwszej połowy. Dośrodkowanie górą, Tyman wyszedł tak, że gracz gospodarzy uderzeniem głową go przelobował. Piłka dość szczęśliwie dla graczy ze Skrzyszowa wpadła do bramki po odbiciu od słupka. Końcowy wynik 3:4, po emocjonującym spotkaniu.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Maxey dnia Czw 17:28, 01 Maj 2008, w całości zmieniany 6 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
|